Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
112 postów 67 komentarzy

Po Prostu żal.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rozważania o rocznicy smoleńskiej.

 

Przychodzą chwile refleksji. Dla wielu w modlitwie, medytacji, chwili zadumy w parku, po zetknięciu się ze śmiercią, przeczytaniu komentarza pod wpisem. Uwolnienie się od stereotypów, napotkanie nowej myśli, próba wczucie się w sytuację drugiej osoby czyli empatia, napotkanie bezinteresownej życzliwości lub ekstremalna życiowa sytuacja mogą zmienić nasz sposób myślenia lub pozwalają zobaczyć nowe aspekty „tego samego”. Potrzebna jest do tego pewna „otwartość” i chęć poznania, elastyczność potrzebna do szukania nowych dróg, chęć zrozumienia siebie samego i możliwość samooceny. Proces ten jest nam potrzebny jeśli nie chcemy zatrzymać się w zdefiniowanym przez nas obrazie świata i ludzi bez względu na okoliczności i zmieniające się otoczenie.
Refleksje są w naszym życiu zaczynem bez którego nasze życie byłoby sprowadzone do rutynowego wypełniania ustalonych obowiązków i realizowania sobie postawionych celów bez możliwości uświadomienia sobie jak je wypełniamy, bez potrzebnej korekty i postawienie sobie pytania czy można szybciej i lepiej je osiągnąć.
 
Refleksje. O Polsce, katastrofie smoleńskiej, o Krzyżu i wartościach które reprezentuje, o naszej narodowej Historii, o klęskach i wygranych. O podziałach zawsze istniejących i sposobach lub próbach ich rozwiązywania. O tym jak będziemy obchodzić rocznicę smoleńskiej tragedii. Czy zjednoczeni jako Naród czy podzieleni jak chcą nasi wrogowie.
Pytanie na które wszyscy znają odpowiedz. Dzień w dzień medialne bicie w tarabany przez dziennikarzy, polityków i nas samych w salonie24. Uwidacznianie różnic jest głównym celem. Udowadnianie swoich racji, do żadnych wniosków nie prowadzące setki komentarzy, umacnianie się w swoich poglądach poprzez ignorowanie oponentów lub zarzucanie im złej woli. Walka w której prawie wszystko jest dozwolone.
 
Walka przeniesiona na rocznicowe obchody, intensyfikacja rozbicia, pokazywanie różnic a nie wspólnoty, w kościołach modły za zmarłych według partyjnych podziałów, przemówienia podkreślające polityczne wątki. Wszystko w imię godności, pamięci, narodowej spuścizny ale tak diametralnie inaczej rozumianej. Śmierć jako kostucha kosą rozdzielająca skonfliktowane strony. Wszystko może być użyte w bezwzględnej walce. Nie ma tabu’s wykluczonych jednomyślnie przez wszystkich w imię godności czy jedności. Nawet JPII „używany” do udowadniania politycznych racji. Śmierć w polityce tak samo dobra jak każdy inny powód.
 
Jak bardzo jesteśmy żałośni. Jak bardzo zasklepieni w swoich nienawiściach. Jak nie potrafiący uwolnić się od uprzedzeń i podziałów. Jak bardzo nie zdający sobie sprawy ze szkód sobie wyrządzanych. Nie potrafiliśmy wypracować płaszczyzny porozumienia w tak podstawowej sprawie jak uczczenie zmarłych. MY wszyscy, pisowcy i peowcy, konserwatyści i liberałowie, czerwoni, zieloni czy niebiescy. Nie potrafiliśmy wznieść się ponad podziały i pokazać że jesteśmy zjednoczeni w żałobie i razem ją przeżywamy.
 
Po prostu żal. Stracona szansa, możliwość do podania sobie ręki, uświadomienia sobie że jest coś więcej niż polityka i osobiste nienawiści. Jest przecież Polska i są rzeczy łączące tych dla których jest ważna. Nie potrafiliśmy ich znaleźć, nie podjęliśmy trudu aby sobie uświadomić jak bardzo są nam potrzebne. Bo wspólnota może i powinna się różnić indywidualnościami które posiada ale powinna mięć przede wszystkim wspólne nie tylko źródła ale i cele. Jeżeli ich nie ma to co może jeszcze łączyć? Wydawałoby by się że śmierć. Ale udowadniamy sobie że jest inaczej.
Jest mi Po Prostu żal.

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031