Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
107 postów 62 komentarze

„Premier Szydło głęboko się myli” oznajmia brytyjski polityk

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rzadko się zdarza, aby wpływowy europejski polityk wyrażał się tak zdecydowanie i tak otwarcie o premier zaprzyjaźnionego rządu jak uczynił to dzisiaj były brytyjski minister Denis MacShane.

 
 

Głownodowądzący Kaczyński na Downing Street broni Polaków, pani Beata Szydło grzmi:  „nieumiejętnie prowadzona polityka migracyjna powodem zamachu w Londynie” a były brytyjski minister wyjaśnia polskiej pani premier zawiłości brytyjskiej i europejskiej sytuacji politycznej.

 

Rzadko się zdarza, aby wpływowy europejski polityk wyrażał się tak zdecydowanie i tak otwarcie o premier zaprzyjaźnionego rządu jak uczynił to dzisiaj były brytyjski minister Denis MacShane odpowiedzialny za sprawy europejskie w brytyjskim rządzie w momencie przyjmowania Polski do UE w 2004 roku. Jego wypowiedz opublikowana w dzisiejszej „Rzeczpospolitej” jest bezpośrednią reakcją na wypowiedzi Beaty Szydło, ale również stanowi, często stosowane w politycznych rozgrywkach, nieoficjalny komentarz do wizyty Kaczyńskiego.

„Brytyjska premier siedzi obok swoich ministrów, mężczyzn i kobiet, białych i czarnych, katolików i muzułmanów. Zna swój kraj i zdaje sobie sprawę, że każdy akt dzielenia Wielkiej Brytanii na podstawie kryteriów rasowych czy religijnych zawsze kończył się katastrofą…..

I nagle przychodzi wiadomość od innej kobiety, również premier, pani Szydło, z Warszawy. Jej wypowiedź to nie wyraz solidarności, smutku i wsparcia. Nie. Przesłanie z Polski jest takie, że odpowiedzialnością za te straszne wydarzenia obarczyć należy politykę imigracyjną Unii Europejskiej.


Pani Szydło myli się pod każdym względem. Terrorysta, który dokonał ataku, urodził się w Wielkiej Brytanii, został wychowany w Wielkiej Brytanii i jest Brytyjczykiem w takim samym stopniu jak premier May czy David Beckham. Nie jest imigrantem.”

 

Podobne słowa nie są dopuszczalne w oficjalnych, dyplomatycznych wypowiedziach. Reprymenda a właściwie wykazanie niezrozumienia wewnętrznych, brytyjskich zawiłości politycznych skierowane do polskiej pani premier pokazują w dobitny sposób jedno: nie mieszaj się do spraw, o których nie masz pojęcia.

 

Uzmysłowianie Beacie Szydło a więc i polskiemu rządowi nie kończy się na wykazaniu nieznajomości wewnętrznych brytyjskich stosunków pomiędzy obywatelami o różnym kolorze skóry, odmiennych  religiach czy różnolitym kraju etnicznych przodków. Pouczenie idzie dalej i jest bardziej bolesne:

Większość analityków jest zgodna, że do wyniku referendum w czerwcu 2016 roku (które doprowadziło do Brexitu) w znacznej mierze przyczyniło się masowe przybycie obywateli polskich po przystąpieniu tego kraju do Unii Europejskiej.”

 

Powyższe uwagi nie są dyplomatyczne i nie operują takim językiem. Są na pewno skonsultowane na wyższym szczeblu niż dziennikarska redakcja i z całą pewnością nie mogłyby się ukazać bez przyzwolenia z rządowych brytyjskich sfer. Należy się również spodziewać, że są rodzajem reakcji na wizytę Kaczyńskiego i brak o niej oficjalnego komunikatu. Pokazują również, co Brytyjczycy myślą o nie tylko o „rozumieniu” ale i o wysiłkach dyplomatycznych obecnego polskiego rządu znalezienia rozwiązania w sprawie kryzysu Unii Europejskiej, jak również o rzeczywistych czy żyjących w tamtejszym społeczeństwie powodach BREXITu. I nie można chyba odnieść wrażenia, aby były to opinie SOJUSZNIKA na międzynarodowej arenie. A przecież podobny wywiad odbije się szerokim echem w całej Europie.

 

Końcowe konkluzje brytyjskiego ministra pozostawiają mało wątpliwości, co do zamiarów kryjących się za dyplomatyczną „ofensywą” polskiego rządu:

 

„Uwagi pani Szydło próbujące łączyć zbrodnię terrorysty w Westminsterze z polityką imigracyjną UE były skrajne, niewłaściwe i przypuszczalnie miały na celu zaspokojenie wewnętrznego apetytu politycznego.



Żródło: http://www.rp.pl/MacShane#ap-1

ps.

W czwartek około południa brytyjska premier Theresa May na konferencji prasowej powiedziała, że wśród rannych w zamachu terrorystycznym, do którego doszło dzień wcześniej, jest Polak. W tym samym czasie na spotkaniu w ambasadzie Ambasador powiedział tylko, że nic nie wie o rannym Polaku i że dopiero go szukają - mówi Wirtualnej Polsce Maria Anna Anders, senator PiS, która uczestniczyła w tym spotkaniu. Było to niemal dobę po zamachu. Polskie służby w ciągu ponad 20 godzin nie zdobyły żadnych informacji o naszym rodaku.

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • To jest typ na POziomie Chamberlain'a,że Polacy doprowadzili do Brexit'u,to tu się można zgodzić.
    A reszta jest do luftu.
    Gość zapomniał o konferencji w Monachium w '38 r.

    Czesi nie mogli zintegrować Niemców w Sudetach,a takieTypy jak ten próbują integrować muzułmanów itd. w Anglii... już kilkadziesiąt lat.

    Jak na razie Anglia przegrywa,jak nie znajdą nowego Churchill'a,to kiepsko będzie.
  • Uwagi pana Denisa MacShane
    //Uwagi pani Szydło próbujące łączyć zbrodnię terrorysty w Westminsterze z polityką imigracyjną UE były skrajne//

    Uwagi pana Denisa MacShane sa kretynskie jak on sam
  • tym gorzej.
    tym gorzej dla Brytyjczyków.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031