Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
112 postów 67 komentarzy

Eksperymentalna pani Szydło

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prezydent Andrzej Duda doczekał się jawnego, publicznego lekceważenia, premier Beata Szydło dostaje kuksańca, a więc protegowani prezesa Kaczyńskiego nie sprawują się jak należy.

 

 

Jarosław Kaczyński eksperymentuje, trochę grozi palcem i pogania swoją protegowaną panią premier Szydło. Nie bardzo wiadomo właściwie dlaczego, bo przecież „dobra zmiana” w pełnym toku, program 500+ pomyślnie wprowadzony, podatek bankowy również, prace nad ustawą dla frankowiczów przygotowywane a w polityce zagranicznej pana Waszczykowskiego same sukcesy. Nie mówiąc oczywiście o przejęciach wszelkiego rodzaju synekur w spółkach skarbu państwa, mediach i ich agendach, urzędniczych wysokich stanowiskach czy różnego rodzaju instytucjach. Nie na wszystko ma pani Szydło wpływ, ale stara się jak może i ani na jotę nie odbiega od prezesowych wytycznych. Mimo tego jej gabinet nazywany jest eksperymentem a "Te resortowe kłopoty, które - uczciwie mówiąc - są w rządzie, muszą zostać twardą ręką przełamane".

Nawiązując do swojej decyzji o niekandydowaniu na urząd prezydenta i premiera mówi Kaczyński bardzo wyrażnie: „sformułowanie rządu Beaty Szydło to dalsza część tego procesu, tego eksperymentu, i także tutaj wyniki muszą zostać pod koniec roku podsumowane”. Do końca roku jest jeszcze ponad 7 miesięcy, a więc dyscyplinowanie pani premier już w tej chwili nie jest bez znaczenia. Nie robi się tego, jeśli wszystko w rządzącej partii i rządzie idzie jak po maśle, „eksperyment” jest udany a do „dobrej zmiany” nie ma żadnych zastrzeżeń. Zresztą już od kilku miesięcy krążą plotki, iż pani Beata to nie ta liga i że nie wszystko łapie w lot sama a określenie jej, po wizycie w Brukseli, przez Waszczykowskiego jako nowego EUROPEJSKIEGO lidera niezbyt przypadło do gustu prawdziwemu liderowi PiS.

Wypowiedzi Kaczyńskiego nawiązują do ostatnich wydarzeń w Sejmie, kiedy rodzinne spotkania panów Morawieckich na Sejmowym korytarzu i perturbacje z głosowaniem na 4 ręce doprowadziły do coraz wyraźniejszych głosów o przygotowującym się na fotel premiera byłym banksterze i popierającym go coraz bardziej otwarcie ojcu. To rzeczywiście inna liga niż była burmistrz gminy Brzeszcze i skarbnik PiSu. W każdym razie bankowiec kierujący rządem miałby więcej do powiedzenia o finansach państwa i jego gospodarczym przyspieszeniu niż obecna pani premier starająca się przed laty o zostanie członkiem PO.  Dlatego nie bez kozery mówi Prezes: „To musi być ręka kogoś, kto naprawdę doskonale się w tym orientuje i kto jest człowiekiem doskonale funkcjonującym na RYNKU MIĘDZYNARODOWYM".

Powyższe stwierdzenie można również odbierać jako sygnał, iż tzw. „plan Morawieckiego” nie posuwa się do przodu tak jak było planowane. W ten czy inny sposób koordynacja instytucji mających zająć się finansowaniem planów gospodarczych napotyka na przeszkody lub nie znajduje dzieng potrzebnych do realizacji planów. Powerpointowa prezentacja była imponująca, lecz jej finansowe zaplecze wygląda, jak do tej pory, dość skromnie. Kto i jak ma dostarczyć środków na realizację nie bardzo wiadomo, poza jednym: 50% pójdzie z funduszy Unii Europejskiej. A tam jak wiadomo nie pałają ostatnio do nas zbytnią miłością, co było dosyć widoczne po ostatnim głosowaniu w PE.

Prezydent Andrzej Duda doczekał się jawnego, publicznego lekceważenia, premier Beata Szydło dostaje kuksańca, a więc protegowani prezesa Kaczyńskiego nie sprawują się jak należy. Prezydenta zmienić się nie da, ale premier w zasadzie od początku była na straconej pozycji. Czeka ją prawdopodobnie, wcześniej czy później, los Kazimierza Marcinkiewicza chociaż trudno przypuszczać aby została takim wrogiem swojego patrona jak były premier. Pani Beata zna swoje miejsce i bez zmrużenia oka przyjmie swój los. Ale pozycja, w jakiej się znalazła nie jest godna pozazdroszczenia i jej sytuacja w rządzie nie stała się łatwiejsza. Jeżeli Prezes jej w 100% nie popiera to trudno tego oczekiwać od jej ministrów. Ale jak dobrze pójdzie to jeszcze tylko 7 miesięcy.

KOMENTARZE

  • idzie na lepsze...
    tylko patrzeć jak w glorii wróci pani Kopacz ? A może doczekamy się powrotu pana Tuska ? Czy wówczas będzie wspaniale ?
    Same sukcesy (były) i synekur nie było, a co za uczciwość - wręcz powalała, nie potrzeba było eurosojuzowych dzieńgów na 500+ i jak tam nas poważali w Unii zwłaszcza Niemcy.
  • @@@!!!!
    Polacy ważne bo to nas dotyczy! Czytać co nam Niemce szykują! Wysłałem to p. Premier i wszystkim wymienionym poniżej! Sto tysięcy imigrantów w Polsce? Unia chce narzucić z góry kwoty uchodźców!(SIC!)..Co na to pan Prezydent Andrzej Duda, pani Premier Beata Szydło, Rząd, posłowie i Prezes PiS, Kukiz15 czy europosłowie z Szymańskim na czele? Dlaczego milczą??? Czyżby po cichu ulegają żydolewackiej pedalskiej Brukseli? czytać Niemcom! Wszystko wskazuje na to, że Unia Europejska/czytać Niemcy! dąży do narzucenia państwom członkowskim systemu stałej relokacji uchodźców. Jest pomysł, by wszystkie kraje członkowskie udzielały imigrantom takiej samej pomocy socjalnej. To by oznaczało, że w Polsce imigranci będą otrzymywali więcej pieniędzy niż polscy bezrobotni. Powstał dokument Komisji Europejskiej „Komunikat Komisji do Parlamentu Europejskiego i Rady w kierunku reformy wspólnego europejskiego systemu azylowego i zwiększenia liczby legalnych sposobów migracji do Europy”, datowany 6 kwietnia 2016 r. KE chce w nim narzucić państwom członkowskim system stałej relokacji imigrantów. I prawdopodobnie będzie dążyła do przepchnięcia takich rozwiązań przed końcem prezydencji holenderskiej w UE. Z ustaleń wynika, że dyskutowane są dwa rozwiązania dotyczące imigrantów. Pierwsze z nich zakłada reedycję systemu dublińskiego, który gwarantuje, że wniosek osoby ubiegającej się o azyl w Unii Europejskiej zostanie rozpatrzony przez jedno z państw członkowskich, bez odsyłania jej do innego państwa z powodu trudności z ustaleniem kraju właściwego do rozpatrzenia wniosku o azyl. W ramach reedycji systemu ma zostać rozbudowana agencja European Asylum Support Office. Jej oddziały mają być ulokowane w każdym z krajów członkowskich. To właśnie ta agencja ma przejąć suwerenne kompetencje poszczególnych państw, jeżeli chodzi o przyjmowanie wniosków i przyznawanie azylu. Następnie ma być wprowadzony algorytm lokowania tych imigrantów w poszczególnych państwach. Na jego podstawie Polska miałaby przyjąć ponad 7 proc. wszystkich imigrantów. Ten sam algorytm został zastosowany do decyzji z poprzedniego roku, tyle że tamta decyzja była jednorazowa i chodziło o rozlokowanie 160 tys. imigrantów. Tym razem jednak nie ma górnego pułapu ilościowego. Zakładając więc, że w ciągu roku przybywa do Europy 1,5 mln uchodźców, Polsce przypadałoby ponad 100 tys. Co więcej, aby zapobiec sytuacji, w której wszyscy imigranci zmierzają do Niemiec czy Szwecji, gdzie pomoc socjalna jest wysoka, miałaby ona być zrównana dla imigrantów we wszystkich krajach UE. To by oznaczało, że w Polsce dostaliby w ramach pomocy społecznej więcej pieniędzy niż otrzymują nasi bezrobotni obywatele. Drugie rozwiązanie zakłada te same rozstrzygnięcia dotyczące systemu dublińskiego, ze stwierdzeniem, że funkcjonują one tylko w okresie kryzysu. Ps...Powinniśmy opuścić żydolewacką, pedalską, zboczoną i już zbankrutowaną UE, w której zamordyzm staje się faktem, gorszym niż w b. RWPG!. Ukryta grupa żydolewackich skorumpowanych i samowybierających się masonów mozolnie buduje nam Kołchoz Europejski czyli Gułag!. Powinniśmy żądać referendum w sprawie wystąpienia z JEWUE. Jeżeli Polska zaakceptuje jakiekolwiek rozwiązanie Brukseli to dojdzie do wojny domowej. Dzicz muzułmańska będzie dostawała pieniądze z naszych podatków na poziomie Niemiec, podczas gdy Polacy będą się tylko oblizywali, żyli w nędzy? Eurokołchoz z unii równorzędnych krajów przerodził się w dyktaturę żydolewactwa, które dąży do unicestwienia państw narodowych. Polacy trzeba już teraz zacząć się do takiego rozwoju przygotowywać. Jakoś nie wierzę już rządowi PiSu, na który głosowaliśmy, że będzie w stanie się temu przeciwstawić. Tylko Polexit i bratamy się bliżej z Węgrami, Czechami, Słowakami i niech się dzieje. Narzucać KE to może, sobie worek na głowę. Dosyć tych żądań i głupkowatych pomysłów lewackich eurokratów. Zwracam się do Pana Prezydenta tą drogą, o jak najszybsze referendum w sprawie uchodźców a głównie o referendum w sprawie zmiany Konstytucji, oraz zniesienie ustawy o wzajemnej pomocy. Dosyć tego sterowania zewnątrz naszym Narodem i upodlania nas tak dalej być nie może ,a jak się to nie podoba Europejczykom z PO, Nowoczesna, i niewiedzącemu co chce Kukiz 15 . Europa z uchodźcami na was czeka z otwartymi ramionami. Tylko szybkie wyjście z żydolewackiego, pedalskiego bez żadnych wartości, zbankrutowanego już Eurokołchozu na dziś już Gułagu i powszechny dostęp do broni może nas Polaków i Polskę uratować ! Ps.II..Kto dzisiaj jeszcze pamięta czasy szorstkiej przyjaźni byłych polityków Millera i Kwaśniewskiego, i referendum akcesyjne z 2003 roku. Trwało dwa dni - 7 i 8 czerwca (już wtedy politykom zależało, aby jak najwięcej uprawnionych wzięło udział w głosowaniu), a zadane pytanie "Czy wyraża Pan/Pani zgodę na przystąpienie RP do UE?", w świetle ogłuszających reklam i zapewnień sączonych 24 h na dobę, ze wszystkich dostępnych mediów, jak to wsiowy, peryferyjny i zacofany Polaczek dostąpi zaszczytu wejścia na zachodnie salony i stanie się Europejczykiem - Europejczykiem pełną gębą i z pełną gębą, wydawało się wielu pytaniem retorycznym. Lata jakie upłynęły od akcesji pokazują, że Europejczykami pełną gębą stali się ludzie pokroju renegata Tuska i jego komilitonów, którzy w złodziejski i bandycki sposób uwłaszczyli się na majątku jaki pozostał z czasów nomen omen komuny. Pierwszymi ofiarami tego sukcesu byli emeryci, którzy wypoczynek spędzać mieli w raju pod palmami wzorem Niemców, Francuzów, z palm zostały nici, a warchoły emeryci zabijają powstały w ten sposób im czas wystawaniem w kolejkach do lekarzy. Polska miała być równym wśród równych krajów, zachowując suwerenność w większości obszarów swego funkcjonowania, a cukierkiem była strefa Schengen i wolność poruszania się po jej terytorium. Polska miała być płatnikiem netto składki, a wkrótce okazało się, że jest inaczej, a pieniądze nie tak wielkie jak wcześniej mówiono. Teraz UE nakazuje prawem kaduka przyjmować Polsce jakiś śniadolicych migrantów w ustalonej odgórnie liczbie i na dodatek dyskryminować finansowo własnych obywateli (jeśli Merkel tak ich lubi, niech ich sobie zaprosi do swego domu, a od mojego wara jej). A ja się pytam, gdzie suwerenność Rzeczypospolitej Polskiej? Nie przypominam sobie, abym wyrażał swą zgodę na to, aby mną rządził jakiś tzw Prezydent RE czy jakaś samozwańcza Komisja Europejska zwasalizowana w całości przez Niemców. Może zatem, wzorem Anglików, czas na kolejne referendum, też dwudniowe, z pytaniem, "Czy nadal jesteś za pozostaniem RP w UE?" Sądzę, że wyniki będą podobne jak w 2003 roku, tylko a' rebours.
  • @kula Lis 66 13:37:15
    " Może zatem, wzorem Anglików, czas na kolejne referendum, też dwudniowe, z pytaniem, "Czy nadal jesteś za pozostaniem RP w UE?"

    Już nie ma innego wyjścia - tylko wyjście z UE pozwoli nam odzyskać władzę we własnym kraju i podjąć odpowiedzialne rządy.
    Pytanie tylko czy premierem może pozostać Szydło, która najwyraźniej jest za miękka żeby pogonić Morawieckiego, wyraźnego agenta sił antypolskich. Starczy posłuchać tego potłuczeńca - ładniejszej wersji Balcerowicza, albo Krasińskiego od ciepłych bułeczek, ale tak jak oni realizującego obce nam interesy:

    https://youtu.be/DlkecFuE9hg

    Na pozór wie co mówi, ale jeżeli tak, to jest to cynizm, bo jego słynny plan o miałby sens, ale dopiero po odzyskaniu przez Polskę suwerenności.

    Tymczasem on chce go wprowadzać już. Niestety realizowany teraz jest zdradą polskiej racji stanu, jest śmiertelną pułapką na Naród Polski.
    Jest oddaniem złodziejom tego co nakradli poprzez faktyczną akceptację stanu bezprawnych zawłaszczeń, zdrad i korupcji.

    Kto go upoważnił do darowania im dóbr wspólnych Narodu?
    Przecież to pierwszy obowiązek polskiego rządu po przejęciu władzy od zdrajców i złodziei , aby odzyskać co nagrabione nie tylko od tych co się złodziejsko samouwłaszczyli, ale i od wszelkiego typu paserów, w tym całych sieci mafijnych i skorumpowanych "polityków" kolaborujących z tymi paserami - dokładnie to korporacjami prywatnymi zwłaszcza banksterskimi.

    To, co chce robić Morawiecki jest najpierw uwłaszczeniem na majątku narodowym wszelkiej patologii i wszelkiej agentury, a pozostawieniem Narodu nie tylko że bez własności, a jeszcze z gigantycznymi długami.

    Nasza dalsza zgoda na plan Morawieckiego jest równoznaczna ze zgodą na likwidację Państwa i Narodu, który pozbawiony w ten sposób jego dóbr wspólnych rozpada się na zbiór podzielonych jednostek, a co najwyżej rodzin, w dodatku pozbawionych WSZELKIEGO KAPITAŁU, BA, WSZELKIEJ WŁASNOŚCI, tego minimum koniecznego dla odpowiedzialnego bytu.

    Obłęd tego pomysłu widać już na pierwszy rzut oka. Chce inwestować głównie kosztem rezerw w firmach państwowych i polskiego prywatnego biznesu. - Chce to robić w czasie, kiedy światowa gospodarka zamiera, bo wszyscy są już zadłużeni ponad możliwości spłaty - będzie więc lada dzień przesilenie i każdy, kto teraz wykłada pieniądze, ten je straci.
    Kto trzeźwo myśli, ten w to nie wejdzie i będzie innych przestrzegał, ale iluż tu dobrych ludzi da się nabrać i straci wszystko?

    Żebyśmy tak chociaż już byli poza UE i to, co stracone w kraju zostawał, dając szansę na odkucie się, ale gdzie tam ... - wygląda na to nie tylko, że oni kombinują, by w Unii dalej pozostawać, ale i pozostawać w dobrej komitywie z banksterstwem.
    Czy możliwe, że oni nie rozumieją, że to nasz najgorszy wróg?
    Z banksterstwem, które z jednej strony wciąż chce budować piramidę Ponziego (jakoś nie słuchać o planie umorzenia długów i racjonalnego, odpowiedzialnego, dalekowzrocznego planu gospodarki i ekonomii zupełnie bez lichwy), a z drugiej wciąż strony (- nie ruszając patologicznych i niemoralnych układów promujących wyłącznie grupkę najbogatszych), dalej chce stosować mechanizmy prywatyzacji zysków, a uspołeczniania strat, a więc z pewnością pospieszy tu ze swoimi (wysoko) oprocentowanymi kredytami i w rezultacie przejmie wszelkie zyski, a nawet wszelkie wyłożone krajowe kapitały i pozostawi powiększone długi.

    A nadto - jak można mówić o suwerennych planach gospodarczych bez suwerennego pieniądza?
    W ten sposób, to sobie można budować, ale wirtualne zamki na lodzie.

    Bez suwerenności ZJEDNOCZONEGO W DĄŻENIU DO PEŁNEJ NIEPODLEGŁOŚCI Narodu plan ten jest czysto iluzorycznym – nie dysponujemy bowiem żadnymi narzędziami samostanowienia. Narzędzia wciąż są w rękach i tych co nas okradli i tych, co ewentualnie jak przyjdą to po to, by nas do spodu spasożytować.

    To idiotyzm pozwalać takiemu banksterskiemu stachanowcowi Morawieckiemu działać na większą skalę jak gmina czy co najwyżej powiat.

    Elitka władzy która się może na okoliczność realizacji tego planu wytworzyć nie będzie reprezentowała nikogo prócz stojącej za nią agentury.

    To plan pełnego przeciwieństwa do drogi węgierskiej.

    Owszem potrzebny jest w rządzie spec od ekonomii, ale reprezentujący Polską rację stanu, a nie banksterską.
  • @miarka 00:34:54
    100/100!!! Popieram i pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930